Czy będziemy pamiętali, czy zapomnimy nim znicze się wypalą?

Piękny i chlubny to dzień 11 listopada, szkoda że dla niewielu Polaków, którzy uczcili jakimkolwiek małym gestem dzisiejsze święto. Nie chcę myśleć o tych, dla których był to tylko jeden z dni wolnych o nieistotnym znaczeniu. Z jednej strony napawają optymizmem wywieszone flagi, kotyliony na klapach, uczestnictwo w obchodach rocznicy, tylko… Dlaczego na tak małą skalę? Jeśli potrafimy obnosić się tak małymi rzeczami, to dlaczego by właśnie nie wolnością naszej wspaniałej Ojczyzny?

Bądźmy dumni, Polacy i nie pozwólmy zapomnieć.

23549555_1552107571544045_1336292105_n

Reklamy
Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

Święto Zmarłych czy Wszystkich Świętych?

Mnóstwo kolorowych zniczy, tłumy ludzi na cmentarzu mimo późnej pory i przenikliwego zimna, dziwne uczucie towarzyszące podczas spaceru między grobami, co roku tą samą trasą, uwagi typu: „przesuń ten znicz w prawo”, „ale zimno” czy licytacje, kto kupił najtańsze chryzantemy. Prawie każdy z nas ma takie skojarzenia ze Świętem Wszystkich Świętych. No właśnie… Wszystkich Świętych, którzy patrząc na nas myślą, jacy jesteśmy mali, biedni, smutni i tak bardzo „polscy”.

Mimo, że jesteśmy tylko ludźmi i takie zachowania można jakoś wytłumaczyć, o tyle nie powinniśmy im ulegać i tracić z oczu istoty nie tylko takich dni jak dziś, a przede wszystkim ich nie spłycać. Jako Duszek nie będę już wspominał o Halloween, powiem tylko, że nie świętuję i to wcale nie ze względu na ogrom pracy 🙂

 

https://galeria.trojmiasto.pl/org/10414_Wszystkich-Swietych-Cmentarz-Srebrzysko.jpg

Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

Optymistycznie i patriotycznie

Co prawda podróżując polską koleją można stracić zarówno anielską cierpliwość, jak i znacznie obniżyć standardy poczucia komfortu, ale za to można odzyskać wiarę w ludzi i otrzymać zupełnie nieświadomie i za darmo dobry humor na cały dzień.

Mimo opóźnień i wątpliwych warunków panujących w polskich pociągach lubię podróżować koleją. Lubię te przypadkowe spotkania, miłe, jak i te mniej miłe pogawędki, typowo wschodniopolskie narzekania, konieczność tłumaczenia się z wysokich cen masła czy byt niskich emerytur.

Dziś jednak poczułem dumę, a nawet pewnego rodzaju wzruszenie, kiedy to usłyszałem w  przedziale rozmowę kilkuletniego chłopca ze swoim dziadkiem na temat II wojny światowej. Wiedzą, jaką posiadał ten młody człowiek nie powstydziłby się magister historii. Pomyślałem… jak to dobrze, że są tacy dziadkowie, kształtujące młode pokolenie. Jednocześnie jednak zdałem sobie sprawę, że to właśnie pokolenie jest już jednym z ostatnich, które mogą usłyszeć o naszej historii z ust tych, którzy jej doświadczyli. Cóż więc nam pozostaje? Słuchać uważnie, przekazywać i nigdy nie zapomnieć.

 

Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

Rezydenci doświadczeni w sztuce protestu

Oczywiście, zgadzam się z tym, że lekarze powinni być hojniej wynagradzani za swoją pracę, ale to samo dotyczy także innych grup zawodowych –  chociażby ratowników medycznych, których praca niewiele różni się od tej lekarzy, jednak bądźmy rozsądni…

Skąd w młodych lekarzach tyle roszczeń? Lekarze rezydenci to osoby, które dopiero ukończyły studia, a już przedstawili ministerstwu zdrowia szereg postulatów, wśród których domagają się nie tylko poprawy sytuacji w służbie zdrowia, ale także radykalnego wzrostu własnych zarobków. Życzą sobie pensji w wysokości dwukrotności średniej krajowej. 9 tysięcy miesięcznie dla lekarza bez doświadczenia – czy to nie lekka przesada? Bo któż z nas świeżo po studiach, bez odpowiedniego warsztatu (nie umniejszam uczelniom medycznym w przygotowaniu studentów do wykonywania zawodu) mógł się pochwalić taką pensją?

Ciekawa jest także kwestia, iż za protestem stoi świeżo upieczony doktor, który posiada za to całkiem niezłe doświadczenie w protestowaniu. Tak, niezawisłości sądów też bronił. To się nazywa wszechstronność.

Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

A ja dzisiaj chodziłem bez parasola

Deszczowy dzień, jak tu obyć się bez parasoli? Czarna czy kolorowa, kto by zwracał uwagę? – Media, no tak. Ja biorę zwykle tę pierwszą z brzegu lub działającą. Dzisiaj trzeba było tę decyzję przemyśleć dwa razy, co by nie zostać wziętym za kogoś z przeciwnej strony barykady.

U nas na wschodzie, nie tak znowu dalekim żadnych marszo-protestów nie było. Kobiety nie manifestowały swego niezadowolenia z „działań Rządu” – tak nazywają to oficjalnie. Nie czują się zatem ograniczane czy pozbawiane swoich praw. To całkiem budujące.

Ciekawe czy w tłumie protestujących feministek, wypowiadających się w imieniu wszystkich kobiet, chociaż jedna wie na jakim etapie jest ustawa antyaborcyjna i przeciwko czemu tak naprawdę dziś wyszła na ulicę? Pewnie twitter i instagram jej kazał #takamoda

 

Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

Ogólnopolskie niezadowolenie

Dawno nikt nic nie słyszał o bezrobociu, nawet u nas na wschodzie… Gospodarka niby się rozwija, ale narzekajmy na Rząd dalej, bo przecież nic nie robi, tak jest całkiem wygodnie i po polsku. Orban wcale nie jest naszym sojusznikiem, tylko równie czarną owcą, jak i Polska w zjednoczonej Europie.

Zastanawiam się, co mogłoby usatysfakcjonować dzisiejszego Polaka, bo skoro nie rozwój przemysłu, wzrost płacy, obrót gospodarczy, ani sukcesy w polityce zagranicznej, to co? Puenta przyszła mi do głowy jednoznaczna – Nieważne jakbyś się starał polityku i tak robisz za mało. W końcu to Polska, ale i tak ją kocham.

 

Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

Wrzesień, czyli edukacja

Ciągła fala krytyki zewsząd atakuje reformę edukacji, Panią Minister Zalewską i…
no właśnie – na tym koniec. Krytyka to podobno sposób na odwrócenie uwagi od tego,
co dzieje się w nas samych, swoiste katharshis, a raczej wypranie własnych brudów. O ile konstruktywna krytyka zmusza do pracy nad sobą, jest motywacją i zderzeniem się
z rzeczywistością, o tyle krytyka dla samej krytyki jest dla mnie czymś niezrozumiałym
i zbędnym.

Kiedy próbuję się dowiedzieć co jest nie tak z reformą oświaty, słyszę tylko puste hasła typu: Likwidacja gimnazjów to zły pomysł!  Nie chcemy powrotu do PRL-u! Po co psuć coś, co działa dobrze? Reforma dyskryminuje niepełnosprawnych! Dzieciom nie podobają się nowe zmiany. Rząd chce wychować społeczeństwo, którym będzie sterować.

-Dobrze. A czy wiecie Państwo, że Wasze dzieci w 1-2 klasie gimnazjum powtarzają
w gruncie rzeczy materiał ze szkoły podstawowej? Czy to rozwija? Czy obecna reforma edukacji działała dobrze? Czy stagnacja jest najlepszym rozwiązaniem? I w końcu po co krytykować coś, czego efekty zaobserwujemy za kilka lat?  Pomijam już fakt,
że wszystkie powyżej przytoczone argumenty to wyrwane z kontekstu zdania z gazet czy telewizji. Jestem zdania, że odrobina edukacji i doinformowania przydałaby się także rodzicom i ekspertom.

 

Opublikowano Rozmaitości | 1 komentarz