Nieudana prowokacja

Rozumiem, że Pani Hanna jest u schyłku swoich rządów i koniecznie chciała zostać zapamiętana, jako bezwzględna Pani Prezydent, ale czegoś tu nie rozumiem. Obrońcy Konstytucji, ubierający koszulki i skandujący słowo KONSTYTUCJA w każdej możliwej sytuacji nie stoją na straży jej przestrzegania, czy może nie znają art. 57 ustawy, który brzmi: „Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich”? Czytaj dalej

Reklamy
Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

Totalny wstyd

Sejm znowu stał się twierdzą. W żadnym kraju nie spotkałem się z podobną sytuacją, kiedy to co miesiąc pod Sejmem gromadzą się stale ci sami, etatowi protestujący, skrzyknięci na dzień przed, dowiadujący się dopiero na miejscu o co dziś „walczą”. Czytaj dalej

Opublikowano Rozmaitości | Otagowano , | Dodaj komentarz

Kobiecość, nie feminizm

Kolejny Kongres Kobiet już za nami. Czy wniósł coś nowego do naszych światopoglądów?

Mogliśmy usłyszeć m.in. że nasz kraj jest zapijaczonym facetem z depresją, a migracja jest wynikiem zmian klimatycznych. Oceńcie Państwo sami, co wniosło to do Waszego życia…

Podczas dwudniowego kongresu mogliśmy zobaczyć twarze kobiet związane z rządową opozycją oraz feminizmem, ściśle jednak nierozerwalnym z totalną opozycją. Kamila Gasiuk-Pihowicz, Katarzyna Lubnauer, Joanna Szmitd z towarzyszem Ryszardem Petru, Iwona Hartwich  to tylko nieliczni walczący jak lwy o godność i prawa kobiet. Nasuwa mi się tylko jedno pytanie: O jakie prawa i o jaką godność? No i jakim prawem?

Jakim prawem grupa kobiet głosi postulaty, które są przez większość kobiet odrzucane? Udawanie, że reprezentuje się wszystkie polskie kobiety, mówiąc jednym głosem to niewątpliwie wielka pomyłka i nie lada tupet. Panie uczestniczące w kongresie to z całym szacunkiem furiatki nie mające nic wspólnego z walką o jakiekolwiek prawa kobiet, ukrywające się pod maską troskliwych strażniczek kobiecości. Jak jednak można nie zauważyć, że większość kobiet ma na szczęście zgoła inne poglądy?

Kongres, kongresem, kiedy Panie nie manifestują muszą gdzieś wylewać swoją czarę goryczy. Cieszy mnie jednak, że Polki są coraz bardziej świadome i w większości odróżniają propagandę od prawdy. Pamiętajcie Drogie Panie, to kobiecość jest dziś w cenie, nie nowoczesny feminizm, który sam do końca nie wie czym jest, a kto go tworzy dobrze wiemy.

 

Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

Polski Duch za Atlantykiem

Niespełna tydzień temu wróciłem z Chicago, najliczniejszego polonijnego miasta
na świecie i muszę przyznać, że zdążyłem poczuć polskiego ducha już pierwszego dnia pobytu na amerykańskiej ziemi . Trochę obawiałem się zarówno bariery językowej, licznych różnic światopoglądowych, jak i samego lotu samolotem, gdyż był to mój pierwszy raz 🙂

Obawy jednak okazały się zupełnie bezpodstawne. Samo Chicago bardzo przypomina
mi Warszawę, nie biorąc pod uwagę oczywiście powierzchni, a mieszkańcy
są przesympatyczni. Daje się to odczuć praktycznie na każdym kroku. Podczas niezliczonych spotkań udało mi się poznać ok. 2 tysięcy naszych rodaków, z wieloma
z nich rozmawiałem, a także się zaprzyjaźniłem. Każdy bez wyjątku okazał mi wiele serdeczności i otwartości, której nam Polakom, mieszkającym w Ojczyźnie niestety brakuje. Warto dodać, że są to ludzie niezwykle aktywni zarówno społecznie, jak
i gospodarczo.

Piękne jest to, że dostawałem wiele pytań o Polskę, o sytuację polityczną, ekonomiczną, oraz o to czy faktycznie jest tak, jak piszą gazety? Jak usłyszałem: „Mimo, że żyjemy
z dala od ukochanej Ojczyzny, to tak naprawdę sercem jesteśmy ciągle blisko niej”.
I te słowa znajdują potwierdzenie. Polacy z wietrznego miasta są niezwykłymi patriotami, którzy przekazują wartości religijne oraz patriotyczne następnym pokoleniom. To niesamowicie pokrzepiające.

W tajemnicy powiem tylko, że na pewno jeszcze wrócę to tego niezwykłego miejsca.

 

Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

Czy będziemy pamiętali, czy zapomnimy nim znicze się wypalą?

Piękny i chlubny to dzień 11 listopada, szkoda że dla niewielu Polaków, którzy uczcili jakimkolwiek małym gestem dzisiejsze święto. Nie chcę myśleć o tych, dla których był to tylko jeden z dni wolnych o nieistotnym znaczeniu. Z jednej strony napawają optymizmem wywieszone flagi, kotyliony na klapach, uczestnictwo w obchodach rocznicy, tylko… Dlaczego na tak małą skalę? Jeśli potrafimy obnosić się tak małymi rzeczami, to dlaczego by właśnie nie wolnością naszej wspaniałej Ojczyzny?

Bądźmy dumni, Polacy i nie pozwólmy zapomnieć.

23549555_1552107571544045_1336292105_n

Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

Święto Zmarłych czy Wszystkich Świętych?

Mnóstwo kolorowych zniczy, tłumy ludzi na cmentarzu mimo późnej pory i przenikliwego zimna, dziwne uczucie towarzyszące podczas spaceru między grobami, co roku tą samą trasą, uwagi typu: „przesuń ten znicz w prawo”, „ale zimno” czy licytacje, kto kupił najtańsze chryzantemy. Prawie każdy z nas ma takie skojarzenia ze Świętem Wszystkich Świętych. No właśnie… Wszystkich Świętych, którzy patrząc na nas myślą, jacy jesteśmy mali, biedni, smutni i tak bardzo „polscy”.

Mimo, że jesteśmy tylko ludźmi i takie zachowania można jakoś wytłumaczyć, o tyle nie powinniśmy im ulegać i tracić z oczu istoty nie tylko takich dni jak dziś, a przede wszystkim ich nie spłycać. Jako Duszek nie będę już wspominał o Halloween, powiem tylko, że nie świętuję i to wcale nie ze względu na ogrom pracy 🙂

 

https://galeria.trojmiasto.pl/org/10414_Wszystkich-Swietych-Cmentarz-Srebrzysko.jpg

Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz

Optymistycznie i patriotycznie

Co prawda podróżując polską koleją można stracić zarówno anielską cierpliwość, jak i znacznie obniżyć standardy poczucia komfortu, ale za to można odzyskać wiarę w ludzi i otrzymać zupełnie nieświadomie i za darmo dobry humor na cały dzień.

Mimo opóźnień i wątpliwych warunków panujących w polskich pociągach lubię podróżować koleją. Lubię te przypadkowe spotkania, miłe, jak i te mniej miłe pogawędki, typowo wschodniopolskie narzekania, konieczność tłumaczenia się z wysokich cen masła czy byt niskich emerytur.

Dziś jednak poczułem dumę, a nawet pewnego rodzaju wzruszenie, kiedy to usłyszałem w  przedziale rozmowę kilkuletniego chłopca ze swoim dziadkiem na temat II wojny światowej. Wiedzą, jaką posiadał ten młody człowiek nie powstydziłby się magister historii. Pomyślałem… jak to dobrze, że są tacy dziadkowie, kształtujące młode pokolenie. Jednocześnie jednak zdałem sobie sprawę, że to właśnie pokolenie jest już jednym z ostatnich, które mogą usłyszeć o naszej historii z ust tych, którzy jej doświadczyli. Cóż więc nam pozostaje? Słuchać uważnie, przekazywać i nigdy nie zapomnieć.

 

Opublikowano Rozmaitości | Dodaj komentarz